MotoGP Jerez, strateg Bagnaia: „Więc pokonałem Bindera”

Pecco Bagnaia MotoGP Jerez

Po rozczarowaniach w Argentynie i Stanach Zjednoczonych, Francesco Bagnaia świetnie wystartował w Hiszpanii. Drugi w sprincie i zwycięzca wyścigu głównego w Jerez. Teraz znów jest liderem klasyfikacji generalnej MotoGP z 87 punktami, +22 w porównaniu do swojego przyjaciela Marco Bezzecchiego. Dobra walka z KTM Jacka Millera i Brada Bindera, nie było łatwo go pokonać, a on był w stanie doskonale radzić sobie w różnych sytuacjach. Dziś wygrał pod okiem Valentino Rossiego, dodatkowa satysfakcja.

MotoGP Jerez, Bagnaia świętuje swoje nowo odkryte zwycięstwo

Pod koniec wyścigu w Jerez Bagnaia powiedział, że jest bardzo zadowolony ze swojego dzisiejszego sukcesu, a także wyjaśnił swoją strategię dla Sky Sport MotoGP:Gdy tylko zobaczyłem, że temperatura przedniej opony trochę spadła, po tym, jak zostałem za Jackiem, zacząłem naciskać, by dogonić Brada. Starałem się zdać od razu, żeby nie mieć znowu problemów z temperaturą. Wszystko poszło dobrze, mogłem mocno naciskać. Tempo było szybkie, ale moim zdaniem mogliśmy pojechać trochę szybciej. Dałem z siebie wszystko na ostatnich kilku okrążeniach, aby być z przodu„.

Następnie Pecco opowiedział, jak starał się nie zostać zaatakowany przez Bindera w finale: „Starałem się zrobić jak najszybciej wszystkie zakręty poprzedzające możliwy punkt hamowania. Wyszło mi to bardzo dobrze. Z 5 wyszedłem bardzo szybko i dobrze zahamowałem na 6. Wszędzie starałem się zachować większy margines hamowania, żeby nic nie ryzykować. Wyszedłem bardzo mocno z 5, 8 i 12 i moim zdaniem nie dałem szans na wyprzedzenie. To było miłe. Nie jest łatwo mieć za sobą Bindera, to dobry byk„.

Pecco niezadowolony z kary w wyścigu

Bagnaia mógł też skomentować nałożoną na niego karę, czyli powrót pozycji do Millera, za wyprzedzanie z kontaktem w zakręcie 6: „byłem zaskoczony – Przyznał – bo w tym roku widzieliśmy gorzej i bez kar. W każdym razie akceptuję to. Narzekamy na większą spójność kar. W tym przypadku spektakl przegrywa, ale jeśli mamy coś poprawić, to lepiej we wszystkim być stałym. Jeśli kary są teraz stałe, przynajmniej będziemy w stanie zrozumieć, co można zrobić, a czego nie. Dzisiaj był mały akcent, nie wyrzucaliśmy się. Jeśli od teraz tak będzie zawsze, to w porządku„.

Stanowisko Bagnaia w tej sprawie jest bardzo jasne. Jest kilku zawodników MotoGP niezadowolonych z pracy stewardów FIM i ważne jest, aby nadszedł punkt zwrotny. Niestety są sytuacje, które nie zawsze są oceniane tą samą miarą, więc jest jakiś zły nastrój. Potrzebujesz konsekwencji.

Zdjęcie: Valter Magatti

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?