Marina Rossi, sukces jest kobietą „Prowadzę Marca VDS ze szwajcarskim rygorem”

Marina Rossi, Marc VDS

Dyrektor zespołu Marc VDS, żona Sama Lowesa i matka Kathrin. Marina Rossi jest dowodem na to, że karierę i rodzinę można pogodzić nawet pracując na najwyższych szczeblach mistrzostw świata MotoGP. Wraz z Mariną Rossi Marc VDS Racing zdobył trzy tytuły mistrza świata: w 2014 roku z Tito Rabat, w 2017 roku z Franco Morbidellim i w 2019 roku z Alexem Marquezem. Jednak już wcześniej świętowała tytuł, zanim dołączyła do belgijskiego zespołu w 2009 roku, kiedy była koordynatorem Team Scot, mistrzyni świata 250 cm3 z Hiroshi Aoyamą.

„Pracuję w mistrzostwach świata od około dwudziestu lat – Marina Rossi mówi Corsedimoto – Uczyłem się języków, ale praktycznie uczę się codziennie, żeby tu być i się doskonalić. W Marc VDS jestem dyrektorem. Właścicielem jest Marc Van Der Straten, a ja zajmuję się wszystkim: od wyszukiwania sponsorów po księgowość i zarządzanie zespołem. Śledzę część dotyczącą umów z kolarzami, sponsorami i personelem wraz z prawnikami zespołu i innymi współpracownikami. Muszę zarządzać prawie wyłącznie męskim personelem i często znajduję się również w roli matki alias opiekunki i nie mam tu na myśli mojej córki. Dbam o każdy szczegół, nawet ten najmniejszy. Chcę, aby wszyscy nosili stroje drużynowe: na wyścigach nosimy nawet skarpetki z logo zespołu. Dla kobiety zarządzanie grupą mężczyzn nie jest łatwe, ale wszyscy są świetnymi profesjonalistami. Zespół jest bardzo poważny. Mamy biuro w Szwajcarii i metodologię pracy, rygor typowo szwajcarski”.

Czy trudno było zrobić karierę w czasach, w których wciąż przeważali mężczyźni?

„Aby dostać się na motocykl, kobieta musi pracować znacznie ciężej niż mężczyźni, być lepiej przygotowana i bardzo zdeterminowana. Zawsze musiałam zwracać uwagę na szczegóły, takie jak mój ubiór. Na przykład na torze wyścigowym zawsze noszę długie spodnie, wydaje się to głupie, ale ważne, aby wyjaśnić moją rolę. Ale możesz dojść wszędzie, jeśli naprawdę chcesz”.

Twoja jest jedną z najczęstszych rzeczywistości Moto2.

„Marc jest prawdziwym entuzjastą i dużo inwestuje. Tu jest bardzo wygodnie: zawsze mamy hotele blisko toru, zawsze podróżujemy służbowo, dbamy o najmniejsze nawet szczegóły. Jesteśmy w Moto2, ale pracujemy jak zespół MotoGP. Między innymi w naszym zespole nie ma pojęcia płatnika. Życie pilotów jest całkowicie poświęcone motocyklom. Myślą o motocyklach od wstania do snu. Każdego dnia muszą maksymalnie dbać o swoje odżywianie i trening. Ponadto ryzykują życiem, nie wolno nam o tym zapominać. Bycie pilotem to praca i wydaje mi się absurdem, że ludzie muszą płacić za pracę. Zawodnicy Mistrzostw Świata muszą otrzymać wynagrodzenie, podobnie jak wszyscy, którzy pracują w motocyklach. Widać, że zespołom trudno jest znaleźć sponsorów w dobie pandemii, wojny i kryzysu gospodarczego. Nie oznacza to jednak, że profesjonaliści muszą zawsze otrzymywać wynagrodzenie”.

Jak udaje ci się pogodzić karierę i rodzinę?

„Szczerze mówiąc, nigdy nie myślałem, że będę miał córkę i poślubię pilota. Myślałem, że moja praca obejmuje wszystko i nie ma miejsca na nic innego. Zamiast tego możesz zrobić wszystko, po prostu zorganizuj się. Jasne, jest więcej obowiązków, ale kocham swoją pracę i nie mogłem z niej zrezygnować. Moje życie toczy się teraz między San Marino w Anglii, gdzie mieszka rodzina Sama Lowesa, a głównie na całym świecie. Moja córka ma 4 lata i w zasadzie zabieramy ją na mecze wyjazdowe, ale staramy się, żeby jak najmniej przebywała na torze, głównie w hotelu. Zaczął podróżować samolotem, gdy miał dwa miesiące i sprawia mu to przyjemność. Mówi doskonale zarówno po włosku, jak i po angielsku iw tej chwili nie ma żadnych problemów. Może będzie trudniej jak pójdzie do podstawówki, ale damy radę”.

W 2023 roku Marc VDS zawsze będzie koncentrować się na Samie Lowesie i Tonym Arbolino. Czy będziesz dążyć do tytułu mistrza świata?

Wejdźmy w rok 2023 z wielkim optymizmem. Tony Arbolino szybko rośnie i dużo trenował zimą. Sam jest gwarancją. Z obydwoma kolarzami będziemy mogli walczyć o tytuł mistrza świata.”

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?