Gdyby istniała nagroda za oryginalne malowanie, zespół Boccetti Racing już by ją wygrał. Zespół Gianluca Boccettiego weźmie udział w mistrzostwach Włoch Superbike na Hondzie w tym roku. Nadal nie ma oficjalnego ogłoszenia, ale teraz wydaje się, że wiadomości są pewne. Ekipa z Marchii będzie ścigać się z Cristianem Redaellim, dla wszystkich po prostu „Pipetta”.
Zespół Boccetti Racing brał udział w National Trophy w ostatnich latach i dał się poznać ze swoich błyszczących barw, wspaniałej gościnności i dziewczyn z wizerunkiem. Teraz wniesie powiew świeżości i lekkości również do CIV Superbike, z siatką, która z każdym dniem jest coraz większa. Ale kim jest Cristian Redaelli? A przede wszystkim dlaczego Pipetta?
„Jestem dwudziestosześcioletnim chłopcem z Varese – Cristian Redaelli mówi Corsedimoto – mój ojciec jeździł na motorze i pojechał na przejażdżkę do Misano. Byłem trochę irytujący, wszędzie się zakradałem, a marszałkowie nazywali mnie Pipetta. To miłe przezwisko przylgnęło do mnie przez lata”.
Od kiedy rywalizujesz?
„Wystartowałem w wieku 18 lat w Trofeo Amatori 600, potem wziąłem udział w Pirelli Cup 600. W zeszłym roku startowałem w National Trophy w BMW, ale szczerze mówiąc, nie osiągnąłem żadnych ważnych wyników. Zdobyłem zaledwie kilka punktów. W tym roku mój zespół zdecydował się na CIV Superbike i jestem z tego powodu zachwycony”.
Nie jesteś zawodowym kierowcą.
„Ale nie, cały dzień pracuję z tatą w rodzinnej firmie zajmującej się hydrauliką. Rywalizuję dla przyjemności. Szczerze dziękuję zespołowi Boccetti Racing za tę wspaniałą okazję i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby zająć dobre lokaty”.
Ambicje?
„Musimy być realistami: pierwsze sześć lub siedem jest nieosiągalnych. Chciałbym starać się zawsze pozostać w pierwszej dziesiątce i gdybym mógł zrobić coś lepszego, byłoby idealnie”.
Wkrótce Boccetti Racing Team sformalizuje uczestnictwo i zaprezentuje motocykl w wciąż ściśle tajnym miejscu. Obecność tego zespołu z pewnością nie pozostanie niezauważona na CIV Superbike 2023.
