W wieku trzydziestu lat życiowa szansa. Alberto Butti ściga się od dziecka, ale nigdy nie ścigał się w czołowej drużynie, mając najlepszy motocykl w mistrzostwach. W tym roku marzenie się spełnia. Zawodnik z Como będzie ścigał się z Ducati Team Barni w Mistrzostwach Włoch Superbike, kolegą z zespołu Michele Pirro.
“Jestem bardzo zajęty – mówi Alberto Butti – Serdecznie dziękuję Marco Barnabò za tę wspaniałą okazję i Carmelo z FM Projects który pomógł mi się tu dostać. Cieszę się, ale też trochę martwię, bo wszystko będzie dla mnie nowe, jeśli chodzi o elektronikę, opony i trochę w ogóle”.
Pochodzisz z National Trophy, ale czy w przeszłości ścigałeś się już na wysokim poziomie?
„Zacząłem rywalizować na minimotocyklach, gdy miałem 12 lat, potem przeszedłem do 600, ścigałem się w Ninja Trophy i CIV 600 Stock z Mottini Corse. Następnie przeniosłem się do Stock 1000 World Cup z GoEleven: prawdopodobnie trochę za wcześnie. To było wspaniałe i bardzo przydatne doświadczenie, ale gdybym wrócił, zostałbym trochę dłużej w 600, również dlatego, że potem musiałem wrócić i zacząć od National Trophy. Między innymi w ostatnich latach zawsze pracowałem, nigdy nie byłem kierowcą na pełen etat”.
Po kilku nieco skomplikowanych latach, w zeszłym roku wznowienie.
„W zeszłym roku w zasadzie ścigałem się z zespołem moich przyjaciół, Pzico Racing Team, na Ducati. Udało mi się ustawić ciekawe czasy i zdobyć kilka dobrych lokat. Wygrałem też Pirelli Cup 1000, wygrywając wszystkie wyścigi. Wróciłem do bycia konkurencyjnym i trochę brakowało mi bycia z przodu, chociaż wiedziałem, że mogę to zrobić”.
Jak się czujesz mając tak ważnego kolegę z drużyny, jak Michele Pirro?
„Bardzo się cieszę, że mam go w jednym pudełku i poproszę go o radę, spróbuję wyciągnąć z niego kilka tajemnic. Między innymi pomysł posiadania boksu jest już dla mnie czymś fantastycznym, ponieważ byłem przyzwyczajony do przebywania w namiocie na tyłach wybiegu. Na początku zajmie mi to trochę czasu, potem mam nadzieję, że będę w stanie być konkurencyjny”.
Alberto Butti, do czego dążysz?
„Wbrew dobrym wynikom nie jestem jednak niezrównoważony pod względem miejsc. Trzymam stopy na ziemi. Poziom CIV Superbike jest bardzo wysoki i będzie to dla mnie trochę rok nauki. Postaram się nauczyć jak najwięcej, aby spróbować zrobić kolejny skok jakościowy w przyszłości”.
