Fabio i Omar Menghi, bracia, byli jeźdźcy i kierownicy zespołów. Fabio jest najmłodszy, ma 36 lat i jest szefem VFT Racing, zespołu założonego przez jego ojca w 1992 roku, aw 2023 roku wystartuje w Mistrzostwach Świata Supersport z Maiki Abe i Nicholasem Spinellim. Omar jest 11 lat starszy, jest kierownikiem zespołu ProGP w WSSP300 i postawi na Devisa Bergaminiego i Johna Peristerasa. Najmłodszy ma dyplom inżyniera i jest pełnoetatowym szefem zespołu, podczas gdy Omar pracuje z ojcem w rodzinnej firmie.
Fabio Menghi, jakie są relacje między tobą a twoim bratem?
„Jesteśmy z różnych pokoleń i obaj jeźdźcami. Mamy świetny kontakt, mieszkamy blisko siebie, mamy szopę obok siebie, nasze dzieci są zawsze razem z dziadkami, ale nie moglibyśmy pracować ramię w ramię. Jestem inżynierem i jestem bardzo racjonalny, podczas gdy Omar to bałagan. Robimy różne rzeczy, mam zespół Supersport, podczas gdy on pomaga dzieciom rosnąć. Kiedy beszta swoich jeźdźców, przychodzą i chronią się w moim garażu, ponieważ wiedzą, że jestem spokojniejsza”.
Co by było, gdyby ProGP chciało przejść do WSSP?
„Przeskanowalibyśmy samych siebie! Bylibyśmy dwoma kogutami w kurniku, właściwie dwoma pilotami w kurniku i zrobiłby się wielki bałagan. Każdy z nas chciałby stawiać swój rower przed drugim. Obaj jesteśmy bardzo konkurencyjni, wyzwania mamy we krwi i nie zgodziłbym się na to, żeby moje motocykle były za nim. Z drugiej strony, mając zespoły w różnych kategoriach, pomagamy sobie nawzajem, współpracujemy, wspieramy swój zespół: każdy ma swoją rolę i przestrzeń”.
W przyszłym roku będziesz miał Maiki Abe, syna Norifumi. Jak doszedłeś z nim do porozumienia?
„Yamaha wysłała go do nas, gdy szukali zespołu, w którym mógłby spokojnie i bez presji rosnąć. Do niedawna jeździł z dziadkiem, więc jest jeszcze bardzo niedojrzałym kolarzem iz pewnością na początku nie nastawiamy się na wyniki. Chcemy, aby jego talent rozkwitł dzięki programowi, który patrzy w przyszłość”
Zamiast tego z Nicholasem Spinellim będziesz na szczycie?
„Tak, z nim od razu mierzymy wysoko. Po świętach jedziemy do Cartageny na testy, żeby być gotowym do startu w mistrzostwach. Z Nicholasem była to trochę sportowa miłość od pierwszego wejrzenia, była to miłość od pierwszego wejrzenia, bez wielu słów. Jest bardzo podekscytowany, chce być zawodowym kierowcą i mierzy wysoko. Jest przyzwyczajony do jazdy na Ducati, więc będzie musiał trochę przyzwyczaić się do Yamahy, ale jesteśmy pewni siebie. Ze Spinellim chcemy się odkupić po 2022 roku poniżej oczekiwań z tylko jednym podium do tej pory ”.
