Kto by pomyślał? Triumfuj poza szybkością, teraz rzuć wyzwanie w SuperMotocross

triumph, mx

Nowe przedsięwzięcie na horyzoncie dla renomowanej brytyjskiej marki. Zwycięstwo w rzeczywistości przygotowuje się do wylądowania w mistrzostwach USA MX lub mistrzostwach świata Monster Energy AMA SuperMotocross. Kolejne wyzwanie poza mistrzostwami świata Moto2 i WorldSSP, które rozpoczną się w 2024 roku z oficjalnie wspieranym zespołem Triumph Racing Team. Zaczniemy od dwóch motocykli ustawionych w rzędzie w kategorii czterosuwów MX 250 cm3, a następnie przejdziemy na 450 cmXNUMX w 2025 r.

Program, który ma również dwóch „ciężkich” w świecie Supercross, takich jak Bobby Hewitt, właściciel zespołu, i Stephen „Scuba” Westfall, który zamiast tego zajmie się wyścigami w USA. Dwa zadania, które wyraźnie wskazują, w jaki sposób Triumph przygotowuje ważny projekt terenowy, aby odnieść sukces w jak najkrótszym czasie. Zespół kierowany przez Thierry’ego Chizata-Suzzoniego z siedzibą w Stanach Zjednoczonych, oficjalnie wspierany przez wewnętrzny dział projektowania i inżynierii Triumph Motorcycles z siedzibą w Hinckley.

„Nowe partnerstwo z profesjonalistami, takimi jak Bobby i Scuba, potwierdza nasze zaangażowanie w offroad” podkreślił Nick Bloor, CEO Triumph. „Talent wykazany wielokrotnie przez zespół Bobby’ego w połączeniu z przygotowaniem i motywacją naszych techników stworzy solidny fundament, na którym można zbudować nowy, ekscytujący rozdział”. Bobby Hewitt powraca więc do świata wyścigów, ale z drugiej strony. „To okazja, której nawet nie mogłem sobie wyobrazić. Decyzja firmy Triumph o wejściu w ten sposób do świata off-roadu jest bodźcem dla całego naszego sportu”.

Źródło zdjęcia: motogp.com