MotoGP: Migno, Surra i spółka, wszyscy włoscy zawodnicy na piechotę w 2023 roku

Młode talenty i doświadczeni kierowcy, faceci, którzy już wygrali wyścigi i inni, którzy jeszcze nie zabłysnęli, ale wszyscy mają niepewną przyszłość. Jest wielu zawodników MotoGP, którzy od przyszłego tygodnia znajdą się na piechotę, szczególnie w Moto3 i Moto2.

Wśród kolarzy, którzy startowali w MotoGP nie ma nikogo bez kontraktu na 2023 rok, a tym bardziej Włochów. Oprócz Dovizioso, który odszedł z zawodów, poza MotoGP są Darryn Binder, który wraca do Moto2 i Remy Gardner, który ląduje w Superbike.

Z kolei w Moto2 na piechotę jedzie kilku kolarzy, w tym dwóch Włochów.

Alessandro Zaccone jeszcze nie podpisał kontraktu z żadną drużyną. Miał nadzieję, że zostanie potwierdzony przez Gresiniego, ale nie ma nic do zrobienia, a wyścig w Walencji jest obecnie ostatnim w mistrzostwach świata dla 23-latka z Rimini, który w tej chwili nie ma więc kontraktu.

Ostatni wyścig w Moto2 również dla weterana Simone Corsi. Nie wiadomo, co zrobi w 2023 roku, ale na pewno nie pojawi się w Mistrzostwach Świata jako zawodnik. Prawdopodobnie pozostanie w MV Agusta Forward z innymi zleceniami, ale nikt nie wie, czy będzie konkurował w produkcji pochodnych, być może w CIV SBK.

Romano Fenati, który zamiast tego wraca do Moto3 w Team Snipers, również obawiał się znaleźć się na liście jeźdźców na piechotę.

W Moto3 jest wielu włoskich kolarzy obecnie na piechotę startujących z Andrea Migno, który rozpoczął 2022 od zwycięstwa, a potem nie powtórzył się, wręcz przeciwnie, był autorem sezonu poniżej oczekiwań. Elia Bartolini, Alberto Surra i Nicola Carraro również pozostają bez kontraktu do 2023 roku, który mimo, że nie był starterem, brał udział w wielu wyścigach jako rezerwowy.

Zdjęcie: MotoGP.com

Co za bajka Marco Simoncelli! Ilustrowana historia „58” również na sprzedaż w Amazon Books