MotoGP, arcydzieło Pecco Bagnaia: „To był spacer”

MotoGP, Pecco Bagnaia e Fabio Quartararo

Niemal idealna niedziela dla Pecco Bagnaia w Malezji, czekając na ostatnią rundę w Walencji, aby potwierdzić, że jest nowym mistrzem klasy MotoGP. Upadek polemana Jorge Martina daje mu siódme zwycięstwo w sezonie na srebrnej tacy, a teraz prowadzi w tabeli z 258 punktami z 23-punktową przewagą nad Fabio Quartararo. W Ricardo Tormo w Cheste, gdzie mentor Valentino Rossi również przyjedzie na wielką imprezę, wystarczy zająć 13. miejsce lub liczyć na przegraną mistrza Yamahy.

Start sprinterski Bagnaia

Zwycięstwo z pewnością nie na aksamicie dla Pecco Bagnaia w Sepang, po raz kolejny musi walczyć z Eneą Bastianinim, zanim stanie na najwyższym stopniu podium. Ale wyhaftował wielkie arcydzieło, gdy zgasły światła, kiedy skoczył z dziewiątego miejsca na starcie na drugie, plasując się za Jorge Martinem i przed Eneą Bastianinim. Podczas odprawy lider MotoGP rozładowuje napięcie: „To był spacer (jazda, ndr). Myślę, że nigdy nie miałem tak dobrego początku. Nawet na Ranczu, gdzie zwykle jest mój strzał z dziury. Taki start był druzgocący, uczciwie przestudiowałem hamowanie na pierwszym zakręcie i na szczęście poszło dobrze“.

Zwycięstwo w MotoGP

Przez sześć długich okrążeń zespół Pramac z Madrytu wydawał się nie do zdobycia, z innej planety. Ale jak to się stało na Phillip Island, wymaga od opon zbyt wiele i tym razem ląduje na żwirze. Kierowca zespołu Lenovo Ducati rozwijał się wraz ze spadkiem poziomu paliwa w zbiorniku. “Jechałem za Jorge przez dwa okrążenia, potem poczułem, że zbyt mocno obciążam tylną oponę i trochę się uspokoiłem. Dziś tempo wyścigowe nie mogło być tak szybkie i niestety popełnił błąd. Zwycięstwo nie było łatwe, Enea była tak szybka jak zawsze – podkreślił Pecco Bagnaia -. Udaje mu się robić różnicę w szybkich zakrętach, ja byłem szybszy na wolnych zakrętach i to mi bardzo pomogło“.

Atak Pecco w Malezji

Napięte twarze w boksach Ducati podczas 20 okrążeń GP Malezji, bliski mecz Bagnaia i Bastianiniego sprawił, że serca Tardozziego, Ciabattiego i Dall’Igna zapadły w łapy. Brak zamówień zespołowych, po raz kolejny zachowanie producenta z Emilia jest wzorowe. Wezwania do zachowania ostrożności nie zostały zaakceptowane przez chorążego sabaudzkiego i nie bez powodu. “Wczoraj kazali mi robić wszystko spokojnie, ale wiedziałem, że muszę natychmiast zaatakować i to pozwoliło mi pozostać na czele. Na pierwszych okrążeniach miałem widmo błędu, już miałem popełnić błąd na zakręcie 7, gdy byłem blisko Enei, pojechałem trochę szeroko na krawężniku“, zakończył Pecco Bagnaia. “Ostatecznie jest to chyba najpiękniejsze zwycięstwo ze wszystkich, Quartararo był mocny od piątku i myślę, że zasłużyliśmy na pierwsze i drugie miejsce w tabeli.“.