Marzenia się spełniająi marzenia się spełniają! Emiliano Malagoli wygrał European Handy Bridgestone Cup, paraolimpijskie mistrzostwa motocyklowe. 47-latek z Toskanii, założyciel i lider Paraolimpijskich Jeźdźców, zdobył tytuł w Jerez, jadąc na BMW S1000 RR wspieranym przez BMW Motorrad Italia. Emiliano, jak pamiętamy, rywalizuje z protezą prawej nogi, amputowaną w 2011 roku w wypadku samochodowym.
Emiliano Malagoli, co czujesz?
„Emocji jest wiele. Od dwóch lat goniłem za europejskim tytułem. W zeszłym roku zepsułem motocykl w pierwszym wyścigu, zero punktów w Le Mans i pożegnanie z ostatecznym zwycięstwem. Trudno było wtedy znaleźć powody, by rozegrać całe mistrzostwa. Ten tytuł wynagradza mi wysiłek, jaki włożyłem w ten sezon. To był mój cel od samego początku, ale w wyścigach motocyklowych nigdy nie ma pewności. Zmiennych jest zawsze wiele. Cieszę się, że wygrałem, mimo że nie jestem już bardzo młody: mam 47 lat, nie jestem już dzieckiem ”.
任务完成:他是欧洲残奥会冠军.jpg)
Jaki był kluczowy moment?
„Myślę, że wygrałem mistrzostwo w Le Mans. Dzięki dwóm zwycięstwom miałem spory margines, ponieważ w pozostałych czterech wyścigach wszyscy zajęli drugie miejsce. Naprawdę chciałem wygrać od razu, aby móc zarządzać w sezonie. Ostatniego byłem bardzo przerażony, ponieważ nie mogłem sobie pozwolić na żadne błędy. Jak zawsze w każdych mistrzostwach, zdobywanie punktów we wszystkich wyścigach robi różnicę. Konsekwencja jest zawsze nagradzana ”.
Bardzo ci zależało na tym tytule. Dlatego?
„Naprawdę byłam ustalona przynieść tytuł we Włoszech, uznawany przez Federację Europejską. Mój sukces może być bodźcem dla wielu młodych ludzi, którzy teraz zbliżają się do naszej dyscypliny: może zmotywować ich do dawania z siebie wszystkiego, aby osiągnąć wyniki, które osiągnąłem przez lata ”.
Komu dedykujesz ten sukces?
„Dedykuję go wszystkim osobom, które mnie wspierają, BMW Motorrad Italia, sponsorom Diversamente Disabili, mojej partnerce Chiarze, moim córkom, mojej rodzinie, mojemu mechanikowi, operatorowi telemetrii i tym, którzy przeżywaj ze mną emocje, trudności i radości. Specjalna myśl dotyczy Daniele Barbero, naszego bardzo silnego kierowcy, który zmarł dwa lata temu: noszę go w sercu przez cały sezon. Chciałabym również przypomnieć w tym czasie mojego przyjaciela Giovanniego di Pillo. Im też dedykuję tytuł europejski”.
