Irlandczyk z Północy przedłużył kontrakt na kolejne dwa sezony, pozostanie na zielono z Akashi House do 37 roku życia
Johnny Rea i Kawasaki, nierozłączna więź, której przeznaczeniem jest kontynuacja. Kilka minut temu przyszło ogłoszenie związane z przedłużenie umowy Kanibala z Domem Akashi do 2024 roku.
Jak wszyscy wiemy, Irlandczyk z Północy miał wygasnąć, ale pod koniec rundy w Donington okazało się, że porozumienie będzie trwać razem do 37 roku życia lub przez kolejne dwa sezony.
Ze strony pilota jest satysfakcja: “Jestem bardzo szczęśliwy i podekscytowany możliwością przedłużenia kontraktu z Kawasaki na kolejne dwa lata. To była niesamowita współpraca, odnieśliśmy razem tyle sukcesów, że jest to niemal naturalny postęp. Nie trzeba było długo negocjować, aby kontynuować wspólne działanie po obu stronach. Raczej chodziło o zrozumienie, ile motywacji mam, aby kontynuować ściganie się na najwyższym poziomie w mistrzostwach WorldSBK. To były niesamowite sezony, bardziej konkurencyjne niż kiedykolwiek. Zdałem sobie sprawę, jak bardzo jestem zmotywowany, aby kontynuować i walczyć o zwycięstwo. W 2015 roku Kawasaki dało mi możliwość spełnienia marzeń z dzieciństwa, zdobywając mistrzostwo WorldSBK w pierwszym roku spędzonym razem. Nasza współpraca jest bardzo solidna i nie mogę się doczekać, aby kontynuować ”.
Zbieranie jego słów to Guim Roda: “Spędziliśmy razem osiem sezonów i Johnny zawsze dawał z siebie wszystko. Dziś, w wieku 35 lat, jest w najlepszej formie i wiemy, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Ciężko pracowaliśmy, aby zdefiniować, z KMC, rodzaj projektu, który moglibyśmy stworzyć dla Johnny’ego, aby umożliwić mu dalsze przesuwanie 110%. Myślę, że daliśmy mu motywację, której potrzebował, aby kontynuować przez kolejne dwa lata. Nigdy nie możemy spocząć na laurach naszej pełnej sukcesów przeszłości, więc będziemy musieli ciężko pracować, aby sprostać oczekiwaniom Rea. Jesteśmy na to gotowi. Gwarantujemy, że będzie to prawdziwy show jeszcze przez co najmniej dwa lata…”.


