MotoGP, Yamaha naciska na Valentino Rossiego: Jarvis wzywa zespół VR46

0
3

Fabio Quartararo i Yamaha podjęli próbę ostatecznego przewrotu w mistrzostwach MotoGP, nawet jeśli w Walencji trudno będzie zlikwidować 23 punkty dzielące go od lidera Pecco Bagnaia. Francuski mistrz chciał, aby jego rodzina była blisko niego, jego ojciec Etienne i jego matka Martine, a nawet jego brat Anthony. Jest też jego przyjaciel Paco Rico, jego żona Aran i mała Łucja, której ojcem chrzestnym jest Fabio. I nierozłączny Thomas, a także jego koledzy z padoku Tony Arbolino i Jake Dixon. Dopingiem Pecco Bagnaia był jego poprzednik w Yamasze, Valentino Rossi, którego aura nadal unosi się w otoczeniu kamertonów.

Tytuł MotoGP-bis zniknął

W garażu Yamaha główny inżynier Diego Gubellini i dyrektor zarządzający Lin Jarvis trzymają wodze nadziei. Początek GP Walencji był dobry, ale czekamy na sobotnie kwalifikacje. „Musimy koniecznie zacząć od pierwszego rzęduBrytyjski menedżer przewidział „La Gazzetta dello Sport”. „Jeśli nie popełniamy błędów, jeśli Fabio jest super zmotywowany, możemy to zrobić”. Ale realistycznie nadszedł również czas na równowagę dla zespołu Iwata, który uważa za sukces, że przybył do Cheste, wciąż walcząc o mistrzostwo świata MotoGP.

Dopóki mistrzostwo Sachsenring Fabio Quartararo nie miało zupełnie innego oblicza, to w dziewięciu wyścigach stracił 114 punktów. Oczekiwany pod pewnymi względami upadek, w końcu Bagnaia i Ducati zaopiekowali się nim w pierwszej części sezonu serią niemal surrealistycznych przejść na emeryturę. Początkowa ucieczka ”Poza oczekiwaniami„Przyznaje Lin Jarvis. Trzeba przyznać Pecco, który od Assen zdobył pięć zwycięstw, trzy miejsca na podium i jedną smugę na ostatnim okrążeniu Motegi GP. „Jego powrót do zdrowia był imponujący… Popełnił kilka błędów i Ducati wciąż nie było na miejscu z fabrycznymi motocyklami na starcie mistrzostw świata. Potem znaleźli sposób, ciężko pracowali i to zmieniło grę. Ale Mistrzostwa Świata jeszcze się nie skończyły“.

Quartararo przeciwko wszystkim

Yamaha nie może pokładać nadziei w innych zawodnikach marki. Andrea Dovizioso poddał się po Misano, Darryn Binder jest tylko debiutantem, ale spadł poniżej szans. Franco Morbidelli nigdy nie zajął czwartego miejsca z fabryką M1, podczas gdy Cal Crutchlow powrócił jako „trzeci zawodnik”, udowadniając, że ten rower z pewnością ma większy potencjał niż ten, który pokazują koledzy z różnych marek. Przez wiele miesięcy uwaga inżynierów skupiała się głównie na silniku prototypu MotoGP 2023. Pojawienie się Luki Marmorini doprowadziło do kilku ewolucji 4-cylindrowego rzędowego silnika i być może ostatnia jednostka rozwojowa mogła pojawić się w teście w Walencji. Nie oznacza to, że Quartararo od przyszłego roku będzie miał najszybszy rower na starcie, bo zawsze musisz radzić sobie ze swoimi przeciwnikami.

Zespół satelity z Valentino Rossi

Lin Jarvis wyciąga jednak ręce do przodu i przypomina sobie starożytną filozofię Yamahy:Nigdy nie dokonał rewolucji”. Co więcej, w przyszłym roku zobaczymy na torze tylko dwa M1, po raz pierwszy nie będzie dostępnej ekipy satelitarnej. Również na tym froncie trwają prace za kulisami, aby uwolnić zespół Valentino Rossi z Ducati od samego początku sezonu MotoGP 2024: ”Byłaby to logiczna ewolucja„Ale jeśli Ducati pozostanie dominującym prototypem, trudno będzie przekonać zespół kierowany przez Alessio Salucciego. Między innymi związany z firmą Borgo Panigale trzyletnią umową wygasającą z końcem 2024 roku.”To do nas należy udowodnienie, że rower będzie konkurencyjny“.

Zdjęcie: MotoGP.com