MotoGP, Marc Marquez „zaryzykuj wszystko”: „Bagnaia nie będzie agresywna”

0
1

Marc Marquez wraca do biura i podbija pierwszy rząd GP Walencji. Chce zakończyć ten ostatni etap mistrzostw MotoGP ostrym akcentem, być może pierwszym i jedynym zwycięstwem w sezonie. Jednak konieczne będzie osiągnięcie limitu na wszystkich 27 okrążeniach wyścigu, aby przeoczyć ostatnie problemy z ramieniem i odłożyć na bok nagły wpływ, który pojawił się w przeddzień weekendu.

Marquez na podium w Walencji

Po wolnym treningu w piątek Marc Marquez przyznał, że chciał sprawdzić, czy nadal ma „ogień w środku„A drugi raz w kwalifikacjach w Walencji potwierdza, że ​​rzeczy mistrza nigdy się nie ustawiają. Ważny wynik dla wielokrotnego mistrza MotoGP. „Dla mnie pokazanie, że jestem szybki, co już zademonstrowałem na Phillip Island, w wolnym treningu w Malezji, w dzisiejszych kwalifikacjach. Można jechać szybko, jest prędkość kolarza, trzeba pracować tej zimy do 2023 roku. Jutro chciałbym być na podium, to wyścig, w którym można trochę więcej zaryzykować.“.

O podium powalczą Jorge Martin, Jack Miller, Fabio Quartararo, Alex Rins i Pecco Bagnaia. Fenomen Cervery wie, że będzie różnica w podejściu do wyścigu, a Ducati Bagnai nie powinno przeszkadzać Marcowi Marquezowi w podjeździe. „To zależy, czy walczysz z Quartararo, Bagnaią, czy z innym. Zmienia się, ponieważ rozgrywany jest Puchar Świata, trzeba go wyprzedzić i każdy ma swój własny wyścig. Martin i Miller na pewno będą agresywni, Quartararo też, ale Bagnaia nie będzie zbyt agresywna. Celem jest podium i dam z siebie wszystko, aby to osiągnąć“.

Marc Marquez „rischiatutto”

Celem jest zakończenie tych Mistrzostw Świata MotoGP ostrym momentem, a następnie skupienie się tylko na wtorkowym teście. Będzie to dobra okazja do wypróbowania nowego materiału Hondy przed długą przerwą zimową i zrozumienia, gdzie są inżynierowie HRC. Najpierw musimy opuścić kurtynę, być może pod prysznicem oklasków, zasłużonych dla tych, którzy przeszli cztery operacje prawej kości ramiennej w ciągu dwóch lat i nadal są na szczycie z najlepszymi. A od przyszłego roku chce wrócić, by spojrzeć na innych z góry, będzie to rok przełomowy dla niego i dla Domu Złotego Skrzydła. „Aby uzyskać dobry wynik, musisz podejmować ryzyko, nie wiesz, co to znaczy jeździć tą Hondą z problemami z przodu. Z zewnątrz wygląda tak spokojnie – podsumował Marc Marquez –ale ryzyko trzeba podejmować niemal w każdym zakątku“.