Ducati przybywa do Mugello jako niekwestionowany mistrz mistrzostw świata MotoGP, z czterema zawodnikami na czterech czołowych miejscach. W Barcelonie odniósł 92 zwycięstwa, 52 wyścigi z rzędu, z co najmniej jednym zawodnikiem marki Emilian na podium. Dwa tytuły mistrza świata z rzędu i trzeci, który jest teraz w sejfie, pretendentami są Martin, Bagnaia, Marquez i Bastianini. Z wyjątkiem Pecco, pozostała trójka to bohaterowie rynku, którzy od miesięcy sieją zamieszanie na padoku. Czekam na ostateczną decyzję, która zapadnie natychmiast po GP Włoch.
Ducati dominuje w MotoGP
Claudio Domenicali jest dyrektorem generalnym od 2013 roku i musiał trochę poczekać, zanim osiągnął ten sukces. „Dziś Ducati to zespół, który ma prawdopodobnie najbardziej zrównoważony zestaw zawodników, motocykli i zespołu. I konsekwencja w zarządzaniu– wyjaśnia „La Gazzetta dello Sport”. „Ludzie podejmujący najważniejsze decyzje są od dawna ci sami, to gwarantuje ciągłość, która się opłaca„. Jutro będzie już dzień konferencji prasowej w Mugello, w piątek wszyscy będą na dobrej drodze do zawodów, w których producent z Borgo Panigale wygrał pięć razy w ciągu ostatnich sześciu lat.
To będzie runda MotoGP, która głęboko odczuje włoscy zawodnicy, ale Jorge Martin i Marc Marquez z pewnością nie będą stać bezczynnie i patrzeć. Potem przyjdzie czas na ogłoszenia: kto będzie kolejnym boxmatem Bagnai? „Zbudowaliśmy świetne relacje ze wszystkimi, mimo że patrzymy na nich w sposób naukowy„, wyjaśnił Domenicali. „Średnia z pięciu najszybszych okrążeń w wyścigu, 75% najszybszych okrążeń… Wszystkie cztery w bardzo małej chusteczce. Ocenie podlegają nie tylko wyniki sportowe, ale także równowaga wewnętrzna i pomiędzy zespołami„.
Bardzo delikatny wybór
Oficjalne ogłoszenie zostanie ogłoszone wkrótce, Jorge Martin nie wydaje się być na pole position, mimo że zasługuje na miejsce w fabrycznym zespole. Słowa dyrektora generalnego są szczelne…”To, czego dokonał Jorge, jest niezwykłe… Jest jednak kilka splotów, jest też Pramac i istotne kwestie budżetowe. Firmy muszą pozostać w równowadze ekonomicznej. W Ducati nie możemy tego ignorować, wyścigi są ważne, ale jesteśmy odpowiedzialni za 2000 rodzin„.
Wreszcie rozdział Pramac. Po wielu latach współpracy w MotoGP zespół Paolo Campinotiego mógł zwrócić się w stronę Yamahy. Próbujemy ocalić tę relację, która przeszła do historii. „Tak wiele otrzymaliśmy i tak wiele daliśmy. Mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie, które umożliwi nam kontynuację. Jestem optymistą„.
Foto: MotoGP.com

